• 1
    BLOG
    BLOG: teksty o sensie życia i drobiazgach, zapiski z codzienności, drobne myśli złapane w locie.
    Zajrzyj
  • 2
    OPOWIEŚCI
    OPOWIEŚCI: czasem fikcja, lecz nie zawsze. Krótkie teksty między blogiem a książkami, które możesz po prostu od ręki przeczytać do kawy. Albo do herbaty.
    Poczytaj
  • 3
    KSIĄŻKI
    KSIĄŻKI, czyli Marta Łysek na wynos. Zobacz, co napisałam i wydałam, pobierz darmowe fragmenty powieści!
    Sprawdź
POZNAJMY SIĘ
Co dla Ciebie mam?
- A co lubisz? - powinnam zapytać. Bo u mnie znajdziesz naprawdę różne treści. Są lekkie zapiski z codzienności, są zabawne i poruszające opowieści, jest kryminał... i komentarze do Ewangelii. A wszystko - w moim dobrym, wciągającym stylu. Tak, chwalę się, ale wiesz: piszę od 20 lat i to właśnie na ogół mówią moi czytelnicy. Ze chcą więcej.
Kim jestem i dlaczego piszę?
KLIKNIJ I SPRAWDŹ!

Najnowsze historie

Jak pisać lepiej? Trzeba doświadczać świata

Żeby dobrze pisać, trzeba doświadczać świata. Doświadczać emocji, zmian, nowego, trudności. Przeżywać to, co się przytrafia, zachwyca, porusza, rani, przygnębia.   Zwłaszcza przy pisaniu fikcji literackiej jest potrzebne bardzo dużo prawdziwych, drobnych wydarzeń. Takich, które wymyślony świat i historię uprawdopodo…

Fischer

Cezary siedział przez komputerem i gapił się w ekran. Nie powinni go tam wpuszczać. A szef nie powinien go tam wysyłać. Pazerny dupek. Kliknął „zapisz” i patrzył, jak program graficzny formatuje zdjęcia. Tym razem graficy nie będą musieli dorabiać krwi, ran ani narzędzia zbrodni. Siekiera wyglądała bardzo przekonują…

O pisaniu i słuchaniu

Piszę ostatnio serię historii.  Takich prawdziwych, storytellingowych historii, w pewnym sensie nie odbiegających za daleko od dobrego reportażu. Choć w innym sensie - różnych i to skrajnie. Cieszy mnie to pisanie, bardzo. Bo to nie jest tylko siedzenie przy laptopie i stukanie literek - ale przede wszystkim słuchanie…

Mikromomenty

Ostatnio tak pewien trend marketingowy nazwało Google i poczułam się oburzona, bo przecież to ja pierwsza je odkryłam. Choć w innym sensie. W sensie znajdowania siebie i napełniania się pewnością, że świat jest dobry i jest w nim spokój. I ten spokój udziela się też mnie. I wcale nie chodzi o to, żeby czuć go cały cza…

Sezon na bordery

Plaża. Wieczór, łagodny i jasny. Dzieci nie chcą wracać, więc siedzimy jeszcze, a brzegiem morza idzie pies. Z panią. Pani ma włosy blond i różową sukienkę, a pies czarno-białe futro i radość na pysku. Jest borderkiem, tak, jak jedna piąta psów, które spotkaliśmy w tym roku na plaży - zdecydowanie jest sezon na border…